Skarby na strychu
Sami czasami nie wiemy, co posiadamy. Często w zakurzonych kącikach naszych strychów kryją się istne skarby. A to stolik po babci, zakopany pod ogromną górą starych ubrań, a to lustro sprzed pierwszej wojny światowej, cudem uratowane od zniszczenia. A może jeszcze stare sztućce, nieużywane od lat, bo zaśniedziałe, pokryte patyną minionych lat.
Rzadko robimy porządki na naszych strychach. Dlatego to właśnie tam możemy znaleźć istne perełki. Nieświadomi, że mamy takie skarby, żyjemy w przeświadczeniu, że posiadanie antyków jest dla nas nieosiągalne.
A to nieprawda.
Mianem antyków określa się już przedmioty użytkowe i dzieła sztuki sprzed czasów drugiej wojny światowej. Dlatego zanim wyrzucimy jakąś manierkę, lub starą lampę naftową sprawdźmy jej historię. A nuż był to przedmiot używany przez naszych przodków.
Warto odkurzyć stare czasopisma i książki, sprawdzić, kiedy były wydane. Przykro by nam było, gdyby za kilka lat okazało się, że przy ostatnim sprzątaniu wyrzuciliśmy jakąś bardzo cenną pamiątkę.
Oczywiście nie wszystkie graty tam znajdujące się będą antykami. Trudno oczekiwać, aby ktoś uznał wartość historyczną połamanego widelca, czy rozbitego wazonu. Chociaż… gdyby okazało się, że były one używane przez kogoś bardzo sławnego…